Ryszard Matuszewski

Niebo mojej młodości było pogodne, ale w latach, do których w tym tomie moich wspomnień powracam, wyraźnie zaczynało zasnuwać się chmurami. Nie przypadkiem ówczesne wiersze niektórych młodych poetów wyrażały świadomość zbliżającej się dziejowej burzy. Ta książka to dalszy ciąg tomu pt. „Żółte dzioby - zielone lata” (wyd. „Alfa”, 1990), w którym przedstawiłem mój rodowód, dzieciństwo i szkolne czasy Gdyby mnie w tym okresie, który tu opisuję, ktoś określił jako - nadal - „żółtodzioba”, to bym się pewnie obraził. Formalnie biorąc byłem już całkiem dorosły, a kiedy wybuchła wojna, nawet żonaty. Chociaż z dzisiejszej perspektywy ...

Książka Ryszarda Matuszewskiego